W Kenii rzadko kiedy o tej porze roku (pora sucha) jezdzi sie na safari autami z napedem na 4 kola. A czasem szkoda, bo jak popada deszczyk, to mimo swietnego kierowcy (jakim niewatpliwie byl nasz przewodnik Joseph) mozna sie niezle zakopac:-). I taka to historia sie nam przytrafila w poblizu nososrozcow i bawolow w parku NAKURU... Nie udalo nam sie wyciagnac auta bez pomocy jeepa z 4x4, na ktorego chwile czekalismy. Super, ze mielismy radio CB (jak wszyscy), mozna wiec bylo wezwac ratunek:-. Zdjecie auta z boku.
ZLODZIEJSKIE MALPY
ZYRAFE KAZDY WIDZIAL...
...ale nie kazdy slyszal o lisach z uszami jak nietoperz (bat-eared fox). Mielismy spore szczescie, bo zwykle sa one dosc plochliwe i ciezko im sie dobrze przyjrzec.
lecz na zdjeciu slabo ja widac. Wyglada jak kloda, wiec i tak nam pewnie nie uwierzycie... Tyle, ze ta "kloda" pelzala!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz