Byc w Peru i nie zobaczyc Machu Picchu - to grzech! Tak wiec, nie baczac na wysokie koszty przedsiewziecia, wybralismy sie do tego tajemniczego miejsca. Nikt dokladnie nie wie, kiedy powstalo to miasto Inkow i w jakim celu zbodowano je wysoko w gorach. Oprocz rdzennych mieszkancow Quechua nikt nie wiedzial o istnieniu Machu Picchu, az do 1911, kiedy dotarl tam amerykanski historyk Hiam Bingham z lokalnym przewodnikiem. Dzis cytadela Inkow przyciaga tlumy turystow z calego swiata. My rowniez uleglismy magii tego miejsca.
MACHU PICCHU :

Choc wysoko nad poziomem morza, lamom to nie przeszkadza!

A TO ZDJECIE PT.: TU BYLISMY - MACHU PICCHU ZALICZONE:)

MIASTO JEST OGROMNE - ze swiatyniami, domami, tarasami sluzacymi do uprawy roslin, placami do spotkan, palacem krolewskim...

HA! Wreszcie tu dotarlam:)

SCHODKI WYSTAJACE Z MURU

NA MOSCIE INKOW - WIDOKI ZAPIERAJACE DECH W PIERSIACH - nie polecamy osobom majacym lek wysokosci, czy przestrzeni

NA SZLAKU INKOW

RWACA RZEKA URUBAMBA - ale bylby tu rafting!

Nie mozemy nie wspomniec o pociagu, jadacym do Machu Picchu. Wlasciwie jest to jedyny srodek lokomocji, ktorym mozna sie tam dostac. Alternatywa jest kilkudniowy trekking. Oczywiscie placi sie jak za zboze, ale chetnych nie brakuje. W sezonie Machu Picchu odwiedza 1000 turystow dziennie! Pociag jedzie niezmiernie wolno, czasem robi zygzaki, co by sie wspiac na wzgorze. W jedna strone nie mielismy wyjscia i musielismy jechac pierwsza klasa, z racji braku miejsc. Ale za to jakie rozrywki! Herbatka, kawka, malutkie przekaski, tance i... pokaz mody w wykonaniu stewarda i stewardessy.
MODEL PREZENTUJACY SWETEREK Z WELNY ALPAKI

Machu Picchu odhaczone!